Archiwum kategorii ‘Tajlandia’

The End c.d.

23 Oct

A oto i zdjecia do poprzedniego posta, zaczynamy od Wielkiego Pałacu:

Musztra, na myśl przychodzi od razu ta sprzed Zakazanego Miasta w Pekinie:

img_1496.jpg

(more…)

The End

22 Oct

To bedzie juz niestety nasz ostatni post z Tajlandii. W slad za Grzeskiem i Basia wylatujemy dzis w trojke z powrotem do kraju. Czas opisac jak spedzilismy te ostatnie dwa dni w Bangkoku.

(more…)

Bangkok po raz drugi (czwarty) i dla niektorych ostatni (przynajmniej w tym roku :) )

20 Oct

Jestesmy drugi raz na dluzej w Bangkoku (ale tak w ogole, to nasz 4-ty pobyt w tym miescie liczac wszystkie krotkie przystanki podczas przemieszczania sie). Dzisiaj szwedalismy sie caly dzien zwiedzajac to i owo i testujac rozne srodki transportu (tuktuka, taxi, skytrain i lodke). W moim osobistym rankingu wygrywa skytrain, w Krakowie mogliby go puscic srodkiem alei.

(more…)

Krabi – 4 wyspy :)

18 Oct

Dzisiaj wybralismy sie na wycieczke lodka po 4 wyspach. Plazowalismy, nurkowalismy z rurka, a niektorzy z nas wspinali sie po korzeniach i skalach wiedzeni nieodparta pokusa dazenia “na koniec” (no dobra, nie wszyscy mieli pokuse, ale ich przekonalem :) ). Mnie najbardziej do gustu przypadlo nurkowanie z rurka, Basi tez. Na dnie mozna zobaczyc niezle cuda, widzielismy mnostwo wszelkiego rodzaju rybek, w tym paletki, wielkie jezowce, Wiktor nawet widzial weza, ale i tak mu nikt nie wierzy :) Na dnie naprawde duzo sie dzieje! Tak w ogole to zobaczcie sami jak bylo.

p.s. A i dzisiaj dostalismy maila od mnicha z Kambodzy ;)

(more…)

czilalt

17 Oct

hejka :-)

Railei Beach:
img_1826.JPG

(more…)

Krabi

16 Oct

Jednak nie tak jak pisal Wiktor, dzika plaza z jedna palma, bo takich plaz w zasiegu reki nie ma :) . Jestesmy w Ao Nang niedaleko Krabi i na dzikie plaze bedziemy dojezdzac lodka :) Mieszkamy od plazy w Ao Nang jakies 500m i jest to waski skrawek piasku polozony w dosc ladnej zatoce. Dzisiaj dane nam bylo wykapac sie w morzu i musze powiedziec, ze w takim cieplym morzu to sie jeszcze nie kapalem. Basia tez nie ;) A pozniej zachod slonca wynagrodzil trud 30 godzinnej podrozy z Kambodzy. Ale o tym juz pisal Michal wczesniej.

(more…)

Camry Trophy

16 Oct

Po kilkudniowym zwiedzaniu Angkoru przyszlo nam opuscic Kambodze. O 6-tej z minutami wsiedlismy do wynajetej taksowki marki Toyota Camry (trudno tu znalezc samochody osobowe innej marki) i ruszylismy w droge. Jak mozecie sobie wyobrazic nie latwo zmiescic w samochodzie 5 osob, kierowce i sporo bagazu. Ale nie to budzilo nasze najwieksze obawy…

(more…)

Siem Reap – przedsmak Angkoru

11 Oct

W Phnom Penh spalismy za 2$ za osobe nad jeziorkiem, w sumie najtansze spanie na wyprawie. Dzisiaj za 4$ przejechalismy do Siem Reap i od jutra bedziemy eksplorowac starozytny Angkor. Spanie w Siem Reap jest za niecale 3$ za osobe, ale warunki jak z niezlego hotelu. Konkurencja robi swoje. Widzielismy dzisiaj Angkor Wat przejezdzajac obok niego tuktukiem i robi wrazenie nawet z daleka! Jutro pozyczamy rowery za 1$ na caly dzien i jedziemy zobaczyc go z bardzo bliska. Khmerowskie jedzenie bardzo nam smakuje (nawet Basi, ktora zazwyczaj niezle wybrzydza :) ). A teraz obiecany zapas zdjec z Chiang Rai, podrozy i Phnom Penh.

(more…)

Phnom Penh

10 Oct

No to jestesmy w Kambodzy, ale na poczatek male sprostowanie. Przez Chiang Rai nie przebieglismy z predkoscia rozpedzonego slonia, ale zwiedzilismy co nieco. Jutro kiedy dojedziemy do Siem Reap wrzucimy troche zdjec.

No a poki co jestesmy w Phnom Penh – stolicy Kambodzy. Dolecielismy z lekkim poslizgiem Air Asia – konieczna byla zmiana samolotu, bo pierwszy sie zepsul, na szczescie na lotnisku ;-) . No a Phnom Penh to miasto bezprawia – dziki zachod wschodu ;-) . Takie przynajmniej sprawia wrazenie, jak sie patrzy na ten chaos na ulicach. Jednak juz nawet dzisiaj spotkalismy kilku milych ludzi, w tym o dziwo jednego milego kierowce tuktuka (a to prawie niemozliwe!). Phnom Penh to miasto kontrastow, gigantyczna bieda miesza sie tu z przepychem kilku glownych zabytkow. Jutro wiecej o Kambodzy i troche zdjec.

To pisalem ja – Wiktor – a dyktowal Greg ;-)

Noc na lotnisku w Bangkoku

9 Oct

Po przylocie z Chiang Rai do Bangkoku spedzamy wlasnie noc na lotnisku w Bangkoku w oczekiwaniu na lot do Phnom Penh. Tzn. wszyscy spia na lotniskowych laweczkach podczas gdy ja dorwalem jakis taki terminal telefoniczno internetowy, zeby napisac tego posta ;) Niestety zdjec nie wrzuce bo to urzadzenie nie ma portu USB ;) Do uslyszenia z Kambodzy!

Chiang Mai – w dzungli, na sloniu i na wodzie

8 Oct

Chwile nas nie bylo, a miejsca, w ktorych sie znajdowalismy dalekie sa (w sensie czasu, ktory musi uplynac) od posiadania internetu, wiec bez nerwow ;)

W sobote zdazylismy zwiedzic kilka ciekawych miejsc w Chiang Mai, a i pogoda sie poprawila. Wybralismy sie do swiatyni Wat Phrathat Doi Suthep gorujacej nad miastem. A pozniej do palacu Phuping, ktory jest zimowa rezydencja rodziny krolewskiej, a na codzien jest tam hodowla roz i orchidei. Jednak sam palac (polozony wyzej) tonie bez przerwy w chmurach i wlasnie w takich chmurach bylo nam dane go zwiedzac, co sprawilo, ze samo miejsce wydawalo sie dosc tajemnicze (a kwiaty ledwo widoczne zza mgly :) ).

(more…)

nieustannie deszczowe Chiang Mai

6 Oct

Heja! Dzis znowu Chiang Mai i znowu pada. Tzn. nam w sumie nie dolalo bo deszcz po prostu pojawia sie i znika, a my mielismy to szczescie, ze w trakcie zawsze bylismy jakos schowani. Tymniemniej bez parasola w tej okolicy nie ma sie co ruszac.

(more…)

Chiang Mai w deszczu

5 Oct

To teraz znow kolej na mnie. Po obfitej kolacji w chiskiej knajpie w Bangkoku zgodnie z planem wsiedlismy w pociag do Chiang Mai. Grzesiek z Basia zalatwili nam bilety w wagonie sypialnym z klimatyzacja. O ile co do tej klimatyzacji nie mielismy watpliwosci, o tyle wagon na sypialny nie wygladal.

(more…)

Ekipa w komplecie

4 Oct

Siemka! zostalem oddelegowany do zabrania glosu i tutaj ;-) Zatem spotkalismy sie calkiem przypadkowo kolo dworca w Bangkoku, ktory okazal sie nie tak duzo jak przypuszczalem (i spodziewalem sie po takiej aglomeracji). Najedzeni, nie do konca czysci ;-) i troche zmeczeni jestesmy gotowi do dalszej podrozy. Mam tylko nadzieje ze te bilety na pociag ktore kupil Greg oebjmuja wagony z klimatyzacja, bo upal jest nieznosny, choc i tak podobno mniejszy niz wczoraj. Przyzwyczaimy sie ;-)

(more…)

Bangkok – China Town i okolice

3 Oct

No to dotarlismy, bez wiekszych perturbacji i nadspodziewanie szczesliwie, pierwszym mozliwym polaczeniem. Chociaz we Frankfurcie trzymali nas w niepewnosci niemal do ostatniej chwili.

(more…)