Siem Reap – przedsmak Angkoru

Thursday, 11 Oct, Grzesiek

W Phnom Penh spalismy za 2$ za osobe nad jeziorkiem, w sumie najtansze spanie na wyprawie. Dzisiaj za 4$ przejechalismy do Siem Reap i od jutra bedziemy eksplorowac starozytny Angkor. Spanie w Siem Reap jest za niecale 3$ za osobe, ale warunki jak z niezlego hotelu. Konkurencja robi swoje. Widzielismy dzisiaj Angkor Wat przejezdzajac obok niego tuktukiem i robi wrazenie nawet z daleka! Jutro pozyczamy rowery za 1$ na caly dzien i jedziemy zobaczyc go z bardzo bliska. Khmerowskie jedzenie bardzo nam smakuje (nawet Basi, ktora zazwyczaj niezle wybrzydza :) ). A teraz obiecany zapas zdjec z Chiang Rai, podrozy i Phnom Penh.


W Chiang Rai na ulicach bylo tak:

img_0761.JPG

A w drodze do swiatyn tak:

img_0761.JPG

Czesto wejscia do swiatyni bronia smoki wychodzace z innego dlugiego smoka, wawelski przy nich to maly smoczek :)

img_0761.JPG

W Chiang Rai w budynku z Muzeum Plemion Gorskich znajduje sie restauracja o ciekawej nazwie… w ktorej spozylismy obiad.

img_0761.JPG

My mamy bazylike w Licheniu, a oni buduja obok Chiang Rai swiatynie wygladajaca jak zamek krolowej sniegu

img_0761.JPG

Duzo w niej symboliki…

img_0761.JPG

A to juz w Bangkoku, naprawa naszego pierwszego samolotu, cale konsylium:

img_0761.JPG

Phnom Penh, zycie ulicy:

img_0761.JPG

Phnom Penh ma tez swoje ciemniejsze strony (jest ich znacznie wiecej niz jasniejszych), szkoda, ze na zdjeciach nie czuc zapachu…

img_0761.JPG

A to zaraz niedaleko okolicy ze zdjecia wczesniej, zadbany budynek i ogrod Muzeum Narodowego.

img_0761.JPG

W Phnom Penh jak i w calej Azji motocykl nie jest pojazdem dwu osobowym. Pasazerow powinno byc od 3 do 6.

img_0761.JPG

W kompleksie Palacu Krolewskiego w Phnom Penh:

img_0761.JPG

Mieszkalismy nad tym jeziorem (doslownie, nasz pokoj znajdowal sie na pomoscie). W nocy w oddali byla niezla burza.

img_0761.JPG

A to juz na uboczu National Highway z Phnom Penh do Siem Reap. National Highway to mocno przesadzona nazwa, droga jest wielkosci naszej powiatowej, ale jest to pewnie jedna z wiekszych drog w Kambodzy. Sama droga jest asfaltowa, ale juz pobocze i parkingi nie. Podobnie nieasfaltowe jest pewnie 90% drog w tym kraju (albo, jak mi tu Michal podpowiada, wiecej)

img_0761.JPG

Dodaj komentarz